Emerytura sportowca inna niż Tyson. O tym jak negocjować umowy inwestycyjne i zabezpieczyć swoje finanse (część I)

Emerytura sportowca inna niż Tyson. O tym jak negocjować umowy inwestycyjne i zabezpieczyć swoje finanse (część I)

LOS ANGELES, 28 LISTOPADA 2020 r.

Rok 2020. 28 listopada. Na gali w Staples Center w Los Angeles w ringu krzyżują rękawice dwie ikony boksu lat 90 – Mike Tyson i Roy Jones Jr. Po latach wreszcie stoczyli pojedynek i nie byłoby w tym nic dziwnego gdyby nie fakt, że mamy rok 2020, a pięściarze mają odpowiednio 54 i 51 lat. Jaki był więc cel tego dziwnego wydarzenia? Możemy przypuszczać, że pieniądze, a dokładniej ich brak na sportowej emeryturze bohaterów gali.

Mike Tyson oprócz swoich ikonicznych walk i wielu mistrzowskich pasów jest powszechnie znany z problemów finansowych. Bokser podczas swojej kariery zarobił w przybliżeniu astronomiczną sumę 400 milionów dolarów, co jednak nie uchroniło go przed ogłoszeniem bankructwa w 2003 r. Taki los spotkał niestety wielu wybitnych sportowców: Matti Nykänen, jeden z najlepszych w historii skoczków narciarskich z powody problemów finansowych sprzedał wszystkie zdobyte medale; najmłodszy tryumfator Wimbledonu Boris Becker do teraz nie spłacił długów po spektakularnym bankructwie; natomiast Emmanuel Eboué, gwiazdor Arsenalu nie używał światła w mieszkaniu w obawie przed komornikiem.

W niniejszym artykule zostaną przybliżone podstawowe informacje o tym jak sportowiec może przygotować się na emeryturę. Po krótce przedstawię to jak negocjować umowy inwestycyjne i które postanowienia w nich mają znaczenie dla sportowca. W Polsce nie funkcjonują obowiązkowe fundusze, które odkładają część wynagrodzenia sportowców na ich emeryturę, a jedyną formą zabezpieczenia sportowców gwarantowaną przez państwo jest emerytura olimpijska. Pamiętać jednak trzeba, że ta dotyczy tylko medalistów olimpijskich, a jej wysokość (w 2020 r. wynosząca 2.844 zł) nie pozwoli na utrzymanie wcześniejszego, często barwnego, stylu życia. Sportowiec musi też brać pod uwagę, że inflacja powoduje, że samo odkładanie pieniędzy na konto nie pozwoli na pewną przyszłość. Dlatego tak istotne jest staranne opracowanie i zabezpieczenie modelu prawnego odkładania na przyszłość, w celu zabezpieczenia materialnego siebie oraz swojej rodziny. Jednak w niepewnych czasach, gdy lokaty bankowe dają tylko ułamek procenta zysku (na kontach zaczynają się pojawiać odsetki minusowe), a giełda zawiera w sobie element stałego ryzyka załamaniu kursów, warto rozważyć bardziej wyszukane sposoby inwestowania. Może to czas by zacząć realizować się jako inwestor-restaurator, -hotelarz czy nawet -producent zaawansowanych biokomponentów? Jednak żeby móc bezpiecznie uczestniczyć w  takiej inwestycji i czerpać z niej pasywny przychód należy się odpowiednio zabezpieczyć od strony prawnej. Ważne jest też odpowiednie zweryfikowanie potencjalnego partnera biznesowego, który dobrze orientuje się w danej branży.

W tym artykule omówione zostaną kolejno takie kwestie jak: metody weryfikacji kontrahentów, podstawowe modele inwestycji (spółka vs umowa inwestycyjna), kluczowe elementy umowy inwestycyjnej, znaczenie klauzuli o zachowaniu poufności, zapisy umowne na wypadek sporów stron.

bieznia

WERYFIKACJA KONTRAHENTA

Przed podjęciem decyzji co do modelu inwestycji kluczową sprawą jest weryfikacja potencjalnego wspólnika biznesowego. Nikt nie chce przecież stracić swoich ciężko zarobionych pieniędzy wybierając złego partnera. Warto więc zacząć od sprawdzenia kontrahenta w publicznie dostępnych rejestrach takich jak Biuro Informacji Kredytowej czy Krajowy Rejestr Dłużników. Dowiemy się stamtąd czy przypadkiem nie zalega on z jakimiś płatnościami. Poszukiwania czasem warto poszerzyć o specjalistyczną usługę wywiadowni gospodarczej (ona może też zdobyć informację np. o tym jaką pozycję ma potencjalny kontrahent w danej branży). W przypadku inwestycji nieruchomościowej warto natomiast zlecić prawnikowi kompleksową analizę treść księgi wieczystej. Ten darmowy i dostępny w Internecie rejestr pozwoli nam ustalić, czy np. komornik nie prowadzi z danego gruntu egzekucji lub też nie stanowi on zabezpieczenia dla banku. Oczywiście można też skorzystać z programów agregujących dane z Krajowego Rejestru Sądowego, aby zweryfikować powiązania danej osoby z innymi podmiotami.

UMOWA INWESTYCYJNA, UMOWA JOINT VENTURE

Inwestycje wraz z partnerami branżowymi są bardzo popularne wśród sportowców. Z informacji prasowych wynika, że Robert Lewandowski i Arkadiusz Milik inwestują w restauracje transmitujące mecze, Lukas Podolski prowadzi bar z kebabem a Michał Żewłakow znany warszawski lokal Paros. Ten rodzaj inwestycji można skategoryzować jako joint venture tj. z ang. wspólne przedsięwzięcie. Do realizacji takiej inwestycji potrzebny jest zazwyczaj partner, który posiada know-how biznesowy w danej branży oraz rynkową wiarygodność, a także partner finansujący, który inwestuje swoje prywatne środki. Rola partnera finansującego najpewniej przypadnie sportowcowi.

Uregulowanie stosunków pomiędzy kontrahentami może mieć różną postać. Partnerzy mogą albo założyć spółkę, gdzie w umowie określą m.in. poziom i sposób zaangażowania w bieżącą działalność oraz podział zysku. Mogą też ograniczyć się do zawarcia umowy inwestycyjnej/umowy joint-venture, gdzie sportowiec nie stanie się wspólnikiem w spółce ale za pomocą innych instytucji prawnych udzieli finansowania w zamian za zysk wyliczany na podstawie określonego modelu. Szczegóły inwestowania za pomocą spółki zostaną poruszone w kolejnej części artykułu.

Fot. Facebook.com / Food&Ball

Decydując się na inwestycję bez wchodzenia do spółki sportowiec ma do wyboru obszerny katalog umów, korzysta z tzw. swobody umów uregulowanej w Kodeksie cywilnym (oczywiście z pewnymi ograniczeniami wynikającymi z ustaw szczególnych np. Prawo Bankowe).  W związku z tym, że wybierając umowę inwestycyjną korzystamy z umowy nienazwanej, czyli takiej dla której nie ma pełnej kodeksowej regulacji, Strony muszą bardzo szczegółowo uregulować wzajemne prawa i obowiązki. Lektura wzoru takiej umowy może czasem dawać wrażenie, że jest zbyt szczegółowa, ale niestety w razie różnicy zdań i sporu wspólników, często okazuje się, że i tak nie przewidywała rozwiązania na wypadek szczególnej sytuacji, w jakiej znalazły się strony.

Zawierając umowę inwestycyjną sportowiec musi zwrócić szczególną uwagę na szereg ogólnych zobowiązań, które można podzielić na trzy rodzaje: 1) zobowiązanie do prowadzenia spraw 2) zobowiązanie do lojalnego działania; 3) zobowiązanie do finansowania. Ostateczny kształt tych zobowiązań zależy od treści umowy i planowanego biznesu, dlatego tak ważne jest sumienne sporządzenie kontraktu.

ZOBOWIĄZANIE DO PROWADZENIA SPRAW

Oczywistym jest, że sportowiec nie będzie miał czasu żeby np. pomiędzy treningami wyszukiwać odpowiednich gruntów pod budowę pensjonatu w górach. Co więcej, zwykle to właśnie partner biznesowy sportowca ma know-how, aby wykonywać te zadania.

Dlatego umowa inwestycyjna powinna określać, że wszelkie sprawy biznesowe są prowadzone przez partnera branżowego. W ramach zobowiązania do prowadzenia spraw należy wyraźnie określić kilka elementów, które niezbędnie muszą się w takiej umowie znaleźć. Po pierwsze, trzeba pamiętać, że umowy inwestycyjne nie są umowami efektu, a jedynie starannego działania. Żaden wiarygodny partner biznesowy nie zobowiąże się do osiągnięcia gwarantowanego zysku ze wspólnej inwestycji, a jeżeli ktoś takowy zysk obiecuje to powinno się to traktować jako pierwsze poważne ostrzeżenie. Nic nie stoi jednak na przeszkodzie żeby umowne podwyższyć poziom staranności wymaganej od partnera biznesowego, określając np. stopień jego zaangażowania czy też ilość godzin jakie musi poświęcić na realizację przedsięwzięcia. Po drugie, warto w umowie wyraźnie określić jakimi konkretnie zadaniami oraz w jakiej ilości ma zajmować się dana osoba. To będzie też wiązało się z wyznaczenie sfery, w której potrzebna jest konsultacja lub uzyskanie zgody sportowca. Można również pokusić się o zakaz delegowania poszczególnych zadań na osoby trzecie, dla uniknięcia sytuacji, w której partner branżowy wykorzystuje środki na prywatne przyjemności lub zajmuje się swoimi drugim prywatnym biznesem, a wspólną inwestycją zawiaduje „żółtodziób”. Wymóg osobistego prowadzenia spraw przez partnera może okazać się bardzo istotny, gdyby strony w przyszłości poróżniły się co do zasad współpracy. Warto również unikać wszelkich klauzul, które zmierzałyby do ograniczenia odpowiedzialność partnera, skoro to ten partner w praktyce prowadzi biznes i podejmuje codzienne decyzje.

ZOBOWIĄZANIE DO LOJALNEGO DZIAŁANIA

Równie istotne jest zobowiązanie do lojalnego działania. Wspólna inwestycja wymaga pewnego zaufania, jednak konieczne jest, żeby umowa wprost przewidywała np. zakaz konkurencji. Partner biznesowy nie powinien mieć możliwości prowadzenia konkurencyjnego biznesu, gdyż to negatywnie może odbić się na projekcie realizowanym ze sportowcem. Dodatkowo warto pamiętać, żeby odpowiednio zabezpieczyć tak istotną kwestię jak wizerunek sportowca. To oczywiste, że wspólne przedsięwzięcie sportowo-biznesowe z natury rzeczy będzie reklamowane jako biznes konkretnego sportowca. Reklama jest w końcu dźwignią handlu, a ludzie chętniej przyjdą do miejsca które firmuje osoba z którą kojarzą sportowe emocje. Jednak partner biznesowy nie powinien mieć możliwości promowania wizerunkiem sportowca swoich pozostałych biznesów. Ta kwestia musi być szczegółowo uregulowana. Trzeba też pamiętać, że zobowiązanie do lojalnego działania działa w dwie strony. Sportowiec musi pamiętać, że umowa zobowiązuje również jego i nie może np. skopiować całego know-how w celu rozpoczęcia biznesu z członkiem rodziny.

ZOBOWIĄZANIE DO FINANSOWANIA WSPÓLNEJ INWESTYCJI

Sportowcy zwykle najbardziej interesują się szczegółowym uregulowaniem zasad jego zobowiązania do finansowania wspólnego przedsięwzięcia. Strony mogą zastosować klasyczną pożyczkę pieniędzy na procent, ale mogą też np. skierować się do obligacji albo nabycia przez sportowca istotnego składnika, który będzie odpłatnie udostępniany do prowadzenia wspólnego biznesu (np. ekskluzywny lokal w centrum miast na lokal gastronomiczny).

Dodatkowo prawo przewiduje cały szereg innych instrumentów takich jak poręczenie czy przystąpienie do długu. Wówczas sportowiec niejako potwierdza, że w przypadku problemów z inwestycją partner biznesowy jest wypłacalny. Należy jednak pamiętać, że takie umowy rodzą jeszcze większe ryzyka finansowe i muszą być szczegółowo skonsultowane przed ich zawarciem.

Możliwości jest bardzo wiele. Warto pamiętać, że również samo umożliwienie korzystania z wizerunku sportowca w celu promowania danego biznesu (np. osiedla lub linii odzieżowej) stanowi jego wkład mający wymiar finansowy. Dobrą praktyką wydaje się skonsultowanie opracowywanego modelu finansowania również z doradcą podatkowym, który przedstawi konsekwencje podatkowe poszczególnych ścieżek. Niezależnie od kwestii podatkowych należy również pamiętać o zabezpieczeniu swoich roszczeń. Odpowiednie zabezpieczenia np. hipoteki lub zastawy pozwolą na prostsze odzyskanie włożonych środków w razie fiaska wspólnej inwestycji.

DLACZEGO TAK WAŻNA JEST KLAUZULA O ZACHOWANIU POUFNOŚCI

Nawet najlepsza inwestycja może nie wypalić, a nawet najbardziej zaprzyjaźnieni partnerzy biznesowi mogą się pokłócić – to dobrze widać w ostatnich miesiącach w polskich mediach sportowych. Te kłótnie powinny jednak zawsze pozostać „w rodzinie”, a jeszcze ważniejsze jest by przy okazji kłótni nie ujawniać informacji pozyskanych wzajemnie o sobie przez partnerów przy okazji realizacji wspólnej inwestycji.

Dlatego tak ważna jest klauzula o zachowaniu poufności – NDA (z ang. non-disclosure agreement). Pozwoli to na uniknięcie sytuacji takich jak np. ryzyko ujawnienia przez agenta sportowca informacji o jego sprawach finansowych lub podatkowych, jakie ten agent-partner biznesowy pozyskuje przy okazji realizacji wspólnych inwestycji. Sytuacja, w której konflikt lub nawet szczegóły wspólnego biznesu wydostają się do mediów jest niekomfortowa dla obu stron, a roztrząsanie majątkowych zawiłości przez dzienniki i hejterów jest nieprzyjemne dla wszystkich (w szczególności dla rodzin sportowców). Stąd każda umowa inwestycyjna winna zawierać w sobie odpowiednią klauzulę NDA, która określi jakich informacji nie można upubliczniać. Dodatkowo partnerzy powinni zobowiązać się do zapłaty wysokich zapłaty kar umownych na wypadek naruszenia zobowiązania z klauzuli NDA. Jednocześnie to nie jest przecież żaden poważny ciężar dla stron, które chyba nie dążą do łamania poufności.

To jak ważne są klauzule o zaufaniu poufności przekonaliśmy się chyba wszyscy po tym, jak cał świat poznał szczegóły sporu jednego ze znanych polskich piłkarzy ze swoim byłym agentem. O ile pewne tarcia są zrozumiałe, to powinien się o nich dowiedzieć co najwyżej sąd i prawnicy, a nie wszyscy czytelnicy prasy brukowej. Tę lekcje powinien odebrać każdy kto myśli o jakiejkolwiek (nawet najprostszej!) inwestycji biznesowej poza codziennym treningiem, aby stawać się lepszym sportowcem.

ZABEZPIECZENIE SIĘ NA WYPADEK FIASKA INWESTYCJI

Czasem spór jest na tyle silny, że konieczne jest jego rozwiązanie przez inny podmiot. System prawny w Polsce wskazuje, że z zasady będzie to Sąd, jednak warto pamiętać o innych alternatywach jakie mają strony. Na początek może jednak o konsekwencjach pozostania przy Sądzie powszechnym. Po pierwsze, Konstytucja gwarantuje prawo do jawnego wymiaru sprawiedliwości. Oznacza to, że wszystkie szczegóły sporu w Sądzie powszechnym pozna opinia publiczna, podczas rozpraw, na których zeznań świadków spokojnie będą mogli słuchać dziennikarze i bardziej zaangażowani kibice. Po drugie, polskie Sądy powszechne mają problem ze zbyt dużą ilością spraw, co powoduje, iż spory sądowe w praktyce trwają latami. Wobec tego, że w większości przypadków to sportowiec będzie wszczynał spór, aby odzyskać pieniądze lub pełny obiecany zysk, to przedłużanie się postępowania będzie dotykać właśnie sportowca. Dlatego warto umieścić w umowie inwestycyjnej zapis na sąd polubowny (arbitrażowy). Pozwoli to na zdecydowanie szybsze zakończenie sprawy bez udziału mediów. Nieco wyższy koszt postępowanie w stosunku do tradycyjnego sądu jest tu kompensowany przez liczne zalety tego rozwiązania (np. ekspercka wiedza arbitrów z zakresu danego typu umów inwestycyjnych). Plusy arbitrażu są znane zawodowym sportowcom, gdyż częstym wymogiem federacji sportowych jest umieszczenie klauzuli arbitrażowej w kontraktach z klubami. Niejednemu piłkarzowi udało się w ten sposób odzyskać zaległe wynagrodzenie od niesolidnego pracodawcy. Strony mogą też zobowiązać się do przeprowadzenia mediacji zanim spór zostanie skierowany do Sądy powszechnego. Czasem taka procedura pozwoli Stronom znaleźć rozwiązanie sporu bez konieczności pisania pozwu i angażowania prawników przez 5-8 lat procesu.

flamini_biznes

EPILOG

Jak widać, na sportowca który pragnie zainwestować swoje środki w ciekawy projekt czekają liczne pułapki. Warto o nich zawczasu wiedzieć i dobrze przygotować umowę z prawnikami zanim pierwsze pieniądze zaczną płynąć od sportowca do partner branżowego. W takiej sytuacji inwestycja będzie mogła stać się tak intratna jak np. inwestycja Mathieu Flaminiego. Piłkarz ten w 2008 r. założył wraz z inwestorem branżowym firmę GF Biochemicals, która stała się światowym potentatem w produkcji kwasu lewulinowego, i która jest wyceniana na nawet 20 mld euro! Każdemu więc życzę takiej inwestycji i już niedługo zapraszam na drugą część artykułu.

Wojciech Bazan

Adwokat - reprezentuje polskich i zagranicznych liderów z kilku branż gospodarki w ich kluczowych sporach sądowych i od lat wspiera ich strategicznym doradztwem w okresach nadzwyczajnych wydarzeń rynkowych. Konsultuje projekty umów aby odpowiednio zabezpieczyć Klientów na wypadek sporu z kontrahentem.